wtorek, 17 sierpnia 2010

Jestem leniem:(

Tak, nie ukrywajmy tego - jestem leniem! Zaczynam niektóre rzeczy, planuję a potem zamiast po prostu zrealizować swój plan tracę czas na nic nie robieniu! Planuję z tym walczyć w związku z tym niedawno uszyłam portfel, który skrojony czekał 4 (słownie: CZTERY) miesiące!
Aaa i zrobiłam porządek w swoim pokoju wreszcie:) Aż boję się dotknąć czegokolwiek, żeby nie zrobić bałaganu:)
Zdjęcia praktycznie tego samego z różnej perspektywy haha i jakieś takie dziwnie jasne mi wyszły:(

czwartek, 12 sierpnia 2010

Moja pierwsza kopertówka

Tak, tak wreszcie zebrałam się w sobie i uszyłam swoją pierwszą torebkę. No ok to jest tylko kopertówka, ale od czegoś trzeba zacząć nie?

niedziela, 8 sierpnia 2010

Koktajl truskawkowy:)

Spasowała mi ta forma bransoletek i bardzo przyjemnie mi się je robi:) Powstał kolejny komplet, następny "zestaw" kolorystyczny czeka, aż najdzie mnie wena, ale tymczasowo (a może i nie:P) jedyne co się mnie trzyma to nieopisane lenistwo:( Tak, tak na razie wygrywa ze mną, ale będę walczyć! Krok pierwszy: lecę upiec ciasto:)

czwartek, 29 lipca 2010

Candy:)

Po raz kolejny próbuje szczęścia:) Nagroda nie byle jaka! Klik:)

niedziela, 18 lipca 2010

Ty to tak sama?

Puszczam obrazek dalej, nieźle mnie rozbawił:)

Przypomniało mi się od razu jak kolega zobaczył uszyty przeze mnie portfel najpierw zapytał się "ale jak?" Ja: "normalnie, na maszynie" On: "A ten materiał też sama uplotłaś?" :):)

niedziela, 11 lipca 2010

Z głową w chmurach

Tak jakoś ten komplet kojarzy mi się z pięknym błękitnym niebem i białymi chmurkami na nim:)
Właśnie coś takiego obserwuję teraz przez okno:) Korzystam ile się da z takiej pogody w weekendy, a jutro znowu zasuwam do mojej wakacyjnej pracy, tak to jest jak się sobie coś umyśli i trzeba zarobić na to troszku pieniążków. (Chociaż ta wypłata nawet w 1/10 nie pokryje kosztów, ale dalej będę ciułać:)) OK, nie narzekam:)

sobota, 26 czerwca 2010

Przygarnij klony!

Czy słyszeliście o ewakuacji zagrożonego powodzią krakowskiego schroniska przy ul. Rybnej? W kilka godzin udało się znaleźć domy tymczasowe dla ponad 700 zwierzaków.
Do dobrych ludzi pod opiekę trafiły dwa psy – przywiezione przestraszone, ale ufne w ludzką dobroć. Nie mogą zostać u nich na stałe, a nie wyobrażamy sobie, aby mogły trafić z powrotem do smutnego schroniska. Dlatego szukamy im domu.

Nazywają je „roboczo” Owiec (to ten puchaty po prawej) i Lisek (przystojniak po lewej).
Te biszkoptowe, nieduże (raptem 12 kg i wzrost przed kolanko ;)) psiaki są ze sobą bardzo związane i wszędzie chodzą razem, zupełnie jakby je sklejono bokami ;) Są bardzo grzeczne podczas spacerów i dobrze chodzi im się na wspólnej smyczy. Oba są radosne i ciekawskie, choć Owieczek zdecydowanie bardziej energiczny i ruchliwy, a Lisek – wierny jak... pies ;) Oba uwielbiają głaskanie i patrzą smutno, gdy chce się je zostawić same. Widać, że uwielbiają towarzystwo człowieka i zupełnie nie wiedza, co to agresja. Są zaszczepione i odrobaczone, a że technika idzie do przodu – mają także chipy :)

Jeśli chcesz przygarnąć Klony, DOWIOZĄ JE DO CIEBIE prosto z Krakowa. Możesz także pomóc w znalezieniu im domu. W obu kwestiach możesz pisać na adres marisella@marisella.pl lub zadzwonić pod numer 601 267 567.

Atak morderczo sympatycznych Klonow